Często się zastanawiam co przyniesie przyszłość...Coś dobrego albo nawet przykrego.Zastanawiam się nad tym jak będzie wyglądał ten blog za kilka /kilkanaście lat,co z tego będzie.Możliwości jest wiele m.in. możliwe jest to,że zamiast bloga pojawi się hodowla sfinksów,innej rasy kota lub też nawet psa.Być może będzie tu poradnik,kupię drugiego kota i będę pisała tylko o nim gdy Malinka już odejdzie za tęczowy most lub też gdy będzie żyła to na 100% będzie miała u swego boku jakiegoś czworonożnego przyjaciela.Już teraz myślę nad zakupem słodkiego maluszka lecz troszkę się boję iż Malinka jest bardzo zazdrosna,i nie wiem czy by go zaakceptowała chociaż możliwe,że tak.Nie chcę też by była sama jak zacznę chodzić na studia.Teraz u swojego boku ma kota mojej mamy (brytyjski krótkowłosy) Holi i powiem szczerze bardzo się lubią oraz nie mogą bez siebie 'żyć' czasem się gryzą, a czasem tęsknią.
A wy co sądzicie o moim pomyśle? Jest dobry czy nie? A może macie inne propozycje? Chętnie przeczytam w komentarzach. :) Pozdrawiam.


Bardzo fajny wspis! Nigdy nie wiadomo, co przyniesie nam przyszłość :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post. A zdjęcia kotka cudowne uwielbiam je
OdpowiedzUsuń