Przysmaki to podstawa.Możemy tym nagradzać naszego pupila lub też go rozpieszczać.Jeśli chcemy go wytresować musimy go wynagradzać jakimś smakołykiem,jeżeli nie będziemy go nagradzać nie oczekujmy,że będzie się dobrze zachowywał lub będzie znał cokolwiek (mam tu na myśli komend).Na tresowanie np.kota działa tzw. Koci miętka,która pobudza zmysły łowieckie kota,dlatego łatwo go uczyć aportowania. Z racji tej,że jestem kocią mamą dziś swojemu kotu dałam kocią czekotubkę,tylko żeby było wiadomo to nie jest czekolada,tylko kocie jedzenie.Kiedy kupowałam karmę pani ze sklepu zoologicznego była tak miła,że dała mi trzy takie tubki i moje koty to pokochały.Naprawdę polecam.Innymi smakołykami mogą być zwykłe kocie/psie chrupki,ale najważniejsze jest to żeby nasz pupil zachowywał się dobrze lub po prostu się słuchał.

Masz ciekawego bloga. Pierwszy raz widzę taki prowadzony o kotach xd Szkoda że juz nie mam moich ukochanych dwóch kotów, bo je uwielbiam. Ale ich za Chiny nie dałoby się wytresować haha żyły własnym życiem
OdpowiedzUsuńpozdrowionka ze snapa! :D
Mój BLOG