Witam was wszystkich!
Bardzo was przepraszam, że nie było mnie tak długo ale miałam ciężki okres a przede wszystkim nadeszła szkoła.W dzisiejszym poście omówię moje doświadczenie ze spacerów z moim kotem.
Zacznę od tego iż Sfinksy Kanadyjskie są drobnymi kotami i bardzo ciężko im dobrać szelki a tym bardziej obrożę.Zawszę gdy wychodziłam z moją kotką na spacer TYLKO W SZELKACH bałam się że mi ucieknie,dlatego nasze spacerki były krótkie.Pewnego dnia postanowiłam że zamówię jej ubranko, w prawdzie dla psa chihuahuy,ponieważ było lato a większość ubrań dla sfinksów to bardziej jakby na zimę i można powiedzieć że są to swetry.Nie jestem pewna czy wszystkie koty na spacerach syczą i wydają dziwne dźwięki m.in. kocie warczenie.
A jak jest u was? Macie koty i chodzicie z nimi na spacery?Czekam na wasze komentarze. :)


Ja mam trzy koty, dachowce. Mieszkam na wsi i mam duży ogród,
OdpowiedzUsuńmoje koty same wychodzą kiedy chcą i przychodzą do domu też
kiedy chcą ;) a śpią na zewnątrz, w szopie wysłanej sianem.
z wyjątkiem jednego kota, który w nocy puka mi do okna by go wpuścić :)
Pozdrawiam cieplutko myszko :*
ayuna-chan.blogspot.com